W kokonie niepotrzebnych myśli
duszę się każdego dnia
lęki oplatają moje ciało
tak trudno zapomnieć
tak trudno żyć
Każde spojrzenie sprawia
że drżę zimna
wystawiana na chłód obojętności
Zanurzam się w lodowatym morzu uprzejmości
licząc skrupulatnie łaskawe-plugawe uśmiechy
tych pięknych i dobrych
biały to kolor śmierci
duszę się w białym kokonie
czy to ja jestem zła?
dobra-zła
mała-duża
dawna-niedawna dziewczynka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz