Zbyt wiele
niewypowiedzianych słów,
zbyt wiele obietnic rzuconych na wiatr.
Przestaję wierzyć w ciebie, i mnie również brak-
ostatni raz zasiewam nadziei kwiat.
Było, a nie ma, zniknąłeś we mgle
we mnie ból i zwątpienie trwa.
Zgubiłam siebie, uciekłeś w dal-
przekwita znów nadziei kwiat.
Zabrałeś mi serce, złamałeś duszę-
chciałabym być, a boję się.
Krwawią złamane skrzydła marzeń
bronią dostępu do myśli mej.
Kwiat nadziei wzrasta, przekwita, usycha;
zaniedbany, niepodlewany
miłosnej mikstury stale pozbawiany.
Przecieram oczy senne, zaczynam śnić
o tym, co było, a co jest dziś.
Coś w piersiach boli, nie pozwala żyć.
Muszę zdradliwe uczucia skryć
we wnętrzu swym.
zbyt wiele obietnic rzuconych na wiatr.
Przestaję wierzyć w ciebie, i mnie również brak-
ostatni raz zasiewam nadziei kwiat.
Było, a nie ma, zniknąłeś we mgle
we mnie ból i zwątpienie trwa.
Zgubiłam siebie, uciekłeś w dal-
przekwita znów nadziei kwiat.
Zabrałeś mi serce, złamałeś duszę-
chciałabym być, a boję się.
Krwawią złamane skrzydła marzeń
bronią dostępu do myśli mej.
Kwiat nadziei wzrasta, przekwita, usycha;
zaniedbany, niepodlewany
miłosnej mikstury stale pozbawiany.
Przecieram oczy senne, zaczynam śnić
o tym, co było, a co jest dziś.
Coś w piersiach boli, nie pozwala żyć.
Muszę zdradliwe uczucia skryć
we wnętrzu swym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz